Warstwy zapachu — ćwiczenie uważności o wrażliwości
Warstwy zapachu
Maj często przychodzi do nas nie tylko przez kolor i światło, ale też przez zapach.
Najpierw może być jeden: bez przy furtce, mokra ziemia po deszczu, świeżo skoszona trawa, liście nagrzane słońcem. A potem, jeśli zostaniemy chwilę dłużej, pojawiają się kolejne warstwy. To, co na początku wydawało się jednym zapachem, okazuje się całym krajobrazem.
Ta karta z cyklu Miejskie kąpiele leśne zaprasza do bardzo prostego ćwiczenia: zatrzymać się na zewnątrz i pozwolić zmysłowi węchu prowadzić uwagę. Zdjęcie w okładce: Anna Malysheva, Pexels.
Ćwiczenie uważności: wrażliwość
Temat: Wrażliwość
Zatrzymaj się na zewnątrz i zauważ zapachy wokół siebie: kwiatów, mokrych liści, ziemi, deszczu albo świeżo skoszonej trawy. Nie spiesz się. Zauważ, który zapach dociera do ciebie pierwszy, a potem zostań chwilę dłużej i sprawdź, co pojawia się pod nim lub obok niego.
Refleksja:
Jaki zapach dociera do mnie jako pierwszy?
Jakie inne zapachy pojawiają się, kiedy zostaję chwilę dłużej?
Jakie wspomnienie, nastrój albo miejsce przywołuje jeden z tych zapachów?
Zapach pomaga wrócić do chwili
Wzrok łatwo się rozprasza. W mieście coś ciągle miga, jedzie, świeci, porusza się albo domaga uwagi. Zapach działa inaczej. Jest mniej oczywisty, ale potrafi zatrzymać nas bardzo skutecznie.
Czasem dopiero dzięki niemu naprawdę czujemy, gdzie jesteśmy.
Zapach mokrej ziemi mówi, że właśnie przeszła ulewa. Zapach lilaka przypomina, że wiosna nie jest już obietnicą, tylko czymś obecnym. Zapach trawy, liści albo wilgotnego powietrza sprawia, że wracamy do ciała szybciej niż przez analizę i słowa.
Jedna chwila może otworzyć całe wspomnienie
Zapach ma szczególną zdolność przywoływania pamięci. Bez większego wysiłku potrafi otworzyć obraz podwórka, spaceru z dzieciństwa, wakacyjnego wieczoru albo drogi do szkoły po deszczu.
Nie trzeba tego interpretować ani porządkować.
Wystarczy zauważyć, że jakieś miejsce, nastrój albo wspomnienie przyszło razem z zapachem. Taka chwila może być bardzo delikatna, ale właśnie dlatego jest cenna. Pokazuje, że kontakt z naturą nie zawsze musi zaczynać się od patrzenia. Czasem zaczyna się od jednego oddechu.
Mała praktyka na ten tydzień
Raz dziennie wybierz jedno miejsce na zewnątrz i zatrzymaj się tam na dwie lub trzy minuty.
Może to być krzew bzu.
Skwer po deszczu.
Trawnik przy chodniku.
Drzewo po ciepłym dniu.
Nie szukaj „najładniejszego” zapachu. Zamiast tego sprawdź, czy potrafisz zauważyć więcej niż jedną warstwę. To ćwiczenie nie polega na ocenianiu, tylko na byciu bliżej tego, co już jest.
Karta tygodnia 21: Warstwy zapachu
Ta karta może być pomocna zwłaszcza wtedy, gdy czujesz przebodźcowanie albo zmęczenie nadmiarem obrazu i informacji.
Nie trzeba niczego wymyślać ani rozumieć od razu.
Czasem wystarczy jeden spokojny oddech i zapach, który prowadzi cię z powrotem do chwili.
Ten wpis jest częścią cyklu Miejskie kąpiele leśne — 52 prostych ćwiczeń uważności inspirowanych naturą, porami roku i codziennym kontaktem z zielenią. Cały cykl znajdziesz tutaj: Miejskie kąpiele leśne.