Tańcząca trawa — ćwiczenie uważności o zabawie
Tańcząca trawa
Miasto łatwo ustawia nas w trybie celu. Idziemy po coś, wracamy skądś, odhaczamy kolejne sprawy. A jednak czasem wystarczy spojrzeć na kilka źdźbeł trawy poruszanych przez wiatr, żeby przypomnieć sobie, że ruch nie zawsze musi do czegoś prowadzić.
Ta karta z cyklu Miejskie kąpiele leśne zaprasza właśnie do takiej chwili. Zdjęcie w okładce pokazuje biedronkę na źdźble trawy pośród miękkiej zieleni. Wszystko wydaje się lekkie, ruchome i żywe. Nawet mały fragment roślinności może przypomnieć ciału, że istnieje też ruch swobodny, ciekawy i przyjemny.
Ćwiczenie uważności: zabawa
Temat: Zabawa
Znajdź trawę, drzewo albo kilka liści poruszających się na wietrze. Obserwuj, jak kołyszą się, pochylają i znów unoszą. Pozwól swojemu ciału odpowiedzieć na ich rytm: rozluźnij ramiona, poruszaj ramionami lub dłońmi, zakołysz się albo zrób kilka lekkich kroków. Niech przez chwilę ruch nie ma żadnego celu poza przyjemnością.
Refleksja:
Co dziś obudziło we mnie lekkość?
Co mogę zrobić bez celu, tylko dla przyjemności?
Ruch bez zadania
W codzienności łatwo traktować ciało jak narzędzie do wykonania kolejnego zadania. Ma dojść, donieść, zdążyć, zareagować. Zabawa proponuje coś odwrotnego. Nie pyta, czy ruch jest wydajny. Pyta raczej, czy jest żywy.
Trawa poruszana wiatrem nie stara się wyglądać dobrze ani poruszać poprawnie. Po prostu odpowiada na to, co przychodzi. W praktyce uważności taka obserwacja może być bardzo uwalniająca. Nie trzeba robić nic wielkiego. Wystarczy odrobina miękkości w barkach, kilka kroków bez planu, małe kołysanie.
Lekkość też jest formą uwagi
Uważność nie zawsze musi być poważna i nieruchoma. Czasem prowadzi do ciszy, a czasem do oddechu, który chce się rozruszać. Zamiast kontrolować każdy gest, można zauważyć rytm wokół siebie i pozwolić, by ciało weszło z nim w łagodny dialog.
Lekkość nie jest brakiem głębi. Bywa sposobem wracania do siebie wtedy, gdy dzień zrobił się zbyt sztywny, zbyt zadaniowy albo zbyt ciężki. Kilka chwil ruchu bez celu potrafi przypomnieć, że przyjemność też jest częścią kontaktu ze światem.
Mała praktyka na ten tydzień
Raz dziennie znajdź na chwilę coś, co porusza się na wietrze, i zostań przy tym przez dwie lub trzy minuty.
Może to być:
- trawa przy chodniku,
- liście drzewa,
- gałąź, która lekko drży,
- roślina przy ławce albo przy oknie,
- cień poruszający się po ziemi razem z liśćmi.
Spróbuj zauważyć:
- jaki rytm ma ten ruch,
- co dzieje się w twoich barkach, dłoniach i oddechu,
- czy masz ochotę zakołysać się, zrobić krok albo poruszyć rękami,
- co zmienia się, kiedy nie próbujesz niczego osiągnąć.
To ćwiczenie nie wymaga prywatności ani specjalnych warunków. Wystarczy krótka chwila i zgoda na odrobinę swobody.
Karta tygodnia 27: Tańcząca trawa
Ta karta może być szczególnie pomocna wtedy, gdy dzień staje się zbyt spięty, sztywny albo nadmiernie uporządkowany.
Czasem nie potrzebujemy kolejnej instrukcji. Wystarczy kilka poruszających się źdźbeł trawy i zgoda, by przez chwilę ruszyć się tylko dlatego, że to przyjemne.
Ten wpis jest częścią cyklu Miejskie kąpiele leśne — 52 prostych ćwiczeń uważności inspirowanych naturą, porami roku i codziennym kontaktem z zielenią. Cały cykl znajdziesz tutaj: Miejskie kąpiele leśne.